Poprzedni numer - Dzieje Miasta

Przejdź do treści

Menu główne:

Poprzedni numer

Kwietniowy numer Dziejów Miasta 27.04.2019
Co warto przeczytać:


Stary Książ i ostatni turniej rycerski na Śląsku cz. II
Drugą parę stanowił król Friedrich Wilhelm III i pani hrabina Hochberg. Towarzyszyła im duża liczba znakomitych dam i panów, którzy kierowani byli schodami do góry, a ich poddani zajęli miejsca niżej.
W tej gromadzie królowa była najpiękniejsza, najbardziej bezpretensjonalna, najgrzeczniejsza i także najweselsza. Pani pastorowa Meisner z Roztoki na życzenie pani hrabiny Hochberg pomagała przy gościnie. Zanim zaczął się turniej, królowa odwróciła się i zobaczyła wśród widzów panią pastorową, pozdrowiła ją i skłoniła jej się tak przyjaźnie, że wszyscy, którzy to obserwowali, dziwili się, komu się to pozdrowienie należało.
Gdy hejnalista (na Burgfried) dojrzał pierwsze wozy, zatrąbił na „alarm”. Jak tylko goście zajęli miejsca, opadł most zwodzony i herold, w towarzystwie trębaczy, wyjechał na koniu z zamku, aby zbadać, kim są „przybyli obcy”. Potem wrócił na zamek i złożył meldunek chorążemu. Ten, w towarzystwie rycerzy, konno, podjechał przed królewski balkon i prosił w najserdeczniejszej mowie rycerskiej o łaskę, aby rycerze dla potwierdzenia swojej radości z okazji obecności ukochanej pary królewskiej mogli zrobić „Ringelstechen” (karuzel), czyli popisy we władaniu bronią oraz jeździectwie.

Kronika tragicznych wypadków w Młynówce, Kalkbruch, rzece Pełcznicy… cz. I
Topografia miasta od wieków wiązała się z pewnymi zagrożeniami. Położenie grodu nad Pełcznicą było dobrodziejstwem, bo mieszkańcy mogli czerpać wodę z rzeki, lokalizować w jej pobliżu zakłady przemysłowe i młyny. Z drugiej strony stawało się ono przekleństwem, stwarzając niebezpieczeństwo dla życia i mienia, gdy miasto i okolice nawiedzały powodzie.
Należy jednak przyznać, że koryto Pełcznicy, w warunkach ustabilizowanej aury, miało szczególne walory krajobrazowe. Dlatego w XIX wieku, utworzono wzdłuż jej brzegu Promenadę – ulubione miejsce spacerów dawnych mieszkańców.
Oprócz tego, w obrębie murów, później poza nimi znajdowały się stawy. Od chwili, gdy w mieście zaczął funkcjonować młyn – utworzono odgałęzienie rzeki, Młynówkę, zasilającą koło młyńskie. Ponadto, w XIX wieku, po zalaniu kopalni wapnia, powstał głęboki zbiornik, nazywany Kalkbruch, a później centrum rekreacji wodnej – Kąpielisko Wilhelma. Woda jest niezbędnym elementem w egzystencji człowieka, ale jednocześnie niesie wiele zagrożeń.
Kronikarze zanotowali tragiczne wydarzenia, jakie miały miejsce w nurtach Pełcznicy, Młynówki, stawów czy Wihelmsbad. Woda ciągle domagała się nowych ofiar, które ginęły w nieszczęśliwych wypadkach lub w wyniku przemyślanej dramatycznej decyzji popełniały samobójstwo.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego