Poprzedni numer - Dzieje Miasta

Idź do spisu treści

Menu główne:

Poprzedni numer

Wrześniowy numer Dziejów Miasta 08.10.2017
Co warto przeczytać:

Firma Böerów i ich dom cz. I

    Bezpośrednią inspiracją pisania o rodzinie BöeBöerów stał się archiwalny rachunek i kilka informacji, zawartych w rejestrach cmentarnych. Jednak nie tylko to zadecydowało o poświęceniu im uwagi. Do dnia dzisiejszego zachowało się kilka przedmiotów, towarzyszących ich codziennej egzystencji. Są to dwie książki, profesjonalny katalog tablic, porcelana
i szkło. Meble nie dotrwały do naszych czasów, ale pozostały w pamięci.
   J.E.F. Wűrfflel1 przywołuje Wieganda Bőera, właściciela hotelu „Pod Czerwonym Jeleniem”, który w 1737 roku „sprzedał miastu za 500 talarów teren umożliwiający dojazd do położonego wyżej browaru”. To bardzo ciekawa informacja. Gdybyśmy znali lokalizację wytwórni trunku chmielowego, byłoby możliwe ustalenie, gdzie znajdowała się wspomniana oberża. Plany F. B. Wernera nie uwzględniają tych obiektów. Jeśli weźmiemy pod uwagę ogólną prawidłowość, rządzącą onomastyką gospód, to można przyjąć hipotezę, że póżniejszy lokal „ Pod Jeleniem” – to efekt procesu na przestrzeni wieków, w wyniku którego stopniowo zanikały epitety (będące w naszym mieście, najczęściej, kolorami). Dlatego „ Pod Czerwonym Jeleniem” - stał się „Pod Jeleniem”, funkcjonującym do zakończenia II wojny światowej. Według Macieja Zaboronka browar znajdował się „przy murach na zachodzie miasta”.
Taka lokalizacja nie wydaje się trafna, bo z würfflwskiego kontekstu wyraźnie wynika, że musiał on być raczej we wschodniej części, jeśli jest mowa o wyżej położonym browarze. „Przy murach w zachodniej części” - byłoby poniżej naszego punktu odniesienia, jakim jest oberża Wieganda Böera.
Trudno dziś jednoznacznie rozstrzygnąć osiemnastowieczne zawiłości, związane z umiejscowieniem niektórych obiektów w naszym mieście przed 280 laty.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego