Poprzedni numer - Dzieje Miasta

Przejdź do treści

Menu główne:

Poprzedni numer

Lutowy numer Dziejów Miasta 19.02.2019
Co warto przeczytać:



Nieznane zdjęcia zamku Książ wróciły z Niemiec
Do Zamku Książ w Wałbrzychu powrócił po ponad 80 latach pewien mały, lecz niezwykle cenny przedmiot. Zabytkowa koperta z dwunastoma czarno-białymi fotografiami okazała się pamiątką turystyczną z lat 30-tych ubiegłego stulecia, kiedy zamek Książ został udostępniony do zwiedzania po raz pierwszy w historii.
Pożółkła, tekturowa koperta, dotarła do Książa z Niemiec. Wysłał ją pragnący zachować anonimowość obywatel tego kraju, którego ojciec jako mały chłopiec odwiedził zamek Książ, należący wówczas do książęcej rodziny Hochberg von Pless. Młody turysta mieszkał wtedy w pod wałbrzyskim uzdrowisku Bad Charlottenbrunn czyli, w dzisiejszej Jedlinie-Zdroju. Po wojnie, kiedy Dolny Śląsk został przyłączony do Polski, rodzina ta opuściła swoją małą ojczyznę na zawsze, a jedną z nielicznych pamiątek jaką zabrała ze sobą, był właśnie zestaw historycznych fotografii Zamku Książ.

Adolf Waldmann – powracający temat
Podjęcie wątku krótkiego życia doktora Adolfa Waldmanna (Dz.M. 2017/11) wiązało się ze świadomością, że w przyszłości może pojawić się konieczność powrotu do tej postaci i kontynuowania pewnych motywów. Pozwoliło to na zakwalifikowanie tej opowieści do grupy wędrujących i ciągle powracających. Prawdę powiedziawszy, to każda historia, którą przedstawiamy na naszych łamach nigdy nie wyczerpuje dogłębnie tematu, a tylko go sygnalizuje, bo nie pozwala na to stan wiedzy, wynikający z niewielkiej ilości zachowanych materiałów lub braku możliwości dostępu do nich. W dalszym ciągu niewiele wiemy o Adolfie Waldmannie... Nadal pozostają tajemnicą okoliczności jego śmierci. Dlaczego spoczął na cmentarzu w rodzinnym mieście, a nie w Wiedniu? Czy jego żona pozostała tam i tylko okazjonalnie przyjeżdżała do Freiburga na grób męża?


Z wizytą u księcia czyli zamek Książ w latach 30-tych
W otwartym pod koniec lat 20-tych ubiegłego stulecia dla turystów Zamku Książ gościło rocznie 80 tysięcy turystów. Zapraszamy dziś Państwa do podróży w czasie, do epoki, kiedy zmuszeni pogarszającą się sytuacją finansową Hochbergowie, udostępnili „perłę Śląska” do zwiedzania.
Zamek Książ został udostępniony turystom do zwiedzania po raz pierwszy w historii pod koniec lat 20-tych ubiegłego stulecia. Ówcześni właściciele, rodzina książęca Hochberg von Pless zdecydowali się na ten krok po oficjalnej likwidacji ksiąskiego dworu, do której doszło w wyniku piętrzących się problemów finansowych familii. Hochbergowie zamieszkali na przedzamczu, a dokładnie w oficynie południowej gdzie dziś mieszczą się m.in. Hotel Książ i Restauracja Książęca. Udostępnienie Książa do zwiedzania miało podreperować zamkowy budżet.

Dramat w rodzinie Thielów
Przy dawnej ulicy Kamiennogórskiej 26 (Landeshuterstrasse), obecnej Henryka Sienkiewicza, mieszkała wdowa po sekretarzu sądowym Thielu z trojgiem dzieci: dwiema córkami i synem.
Córki były już samodzielne – utrzymywały się z dawania lekcji muzyki, ale nadal mieszkały z matką. Grały na instrumentach, może na pianinie, na skrzypcach? Mogły udzielać lekcji w domu albo w mieszkaniach uczennic i uczniów.
Można przypuszczać, że ukończyły miejscową szkołę dla dziewcząt, bo rodzice byli dobrze sytuowani. Ponadto mogły uczyć się muzyki w miejscowej szkole muzycznej niejakiego Tröstlera. Rodzina ta zajmowała duże mieszkanie, nie wiemy jednak na której kondygnacji.
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego