Poprzedni numer - Dzieje Miasta

Idź do spisu treści

Menu główne:

Poprzedni numer

Marcowy numer Dziejów Miasta 11.04.2018
Co warto przeczytać:

Podziemia Książa – co musicie wiedzieć!
Informacja prasowa Przedsiębiorstwa „Zamek Książ” z 12 marca 2018 r.

Ruszyła budowa, która zmieni oblicze turystyczne Zamku Książ w Wałbrzychu. Zapraszamy do poznania 15 najważniejszych faktów dotyczących historii  wojennych podziemi zamku oraz inwestycji związanej z udostępnieniem ich dla turystów jesienią tego roku.  

1. 27 lutego 2018 doszło do historycznego wydarzenia - prezes zamku, Anna Żabska, podpisała umowę na zabudowę wejścia turystycznego do nigdy wcześniej niedostępnych dla turystów  zamkowych podziemi. Według umowy pierwsze grupy wejdą tam już jesienią tego roku.
2. W latach 1944 -1945 w Książu trwała prowadzona przez hitlerowców, nieukończona przebudowa wojenna. Rękami żydowskich więźniów z filii obozu Gross-Rosen AL. Fürstenstein, wykuto wtedy pod zamkiem żelbetowy schron z rozbudowaną, liczącą setki metrów siecią tuneli. Według niektórych historyków prawdopodobnie w zamaskowanych korytarzach ukryte zostały cenne depozyty zamkowe i muzealne, które zaginęły w wojennej zawierusze.
3. Długość znanych i zinwentaryzowanych wyrobisk podziemnych pod Zamkiem Książ w Wałbrzychu wynosi 950 m, powierzchnia 3200 m2, objętość 13 000 m3.



Friedrich Bernhard Werner rysownik śląskich i europejskich wedut

Życiorys F. B. Wernera to materiał na scenariusz filmowy, ze względu na różnorodność doświadczeń wagabundy i awanturniczo – sensacyjne wątki.
Ponieważ zawdzięczamy mu plany i panoramy naszego miasta, więc z całą pewnością zasługuje na to, by poświęcić trochę uwagi i miejsca. Dzięki niemu wiemy, jak wyglądały bramy miejskie i dawne miasto przed pożarem.
Urodził się 28 stycznia 1690 roku we wsi Topola, należącej do opactwa cystersów w Kamieńcu Ząbkowickim. Dzięki autobiografii, którą napisał między „69 a 75 rokiem życia” poznajemy poszczególne etapy jego działalności. Pobierał naukę w jezuickim gimnazjum w Nysie. Już wtedy ujawniły się jego zdolności i zamiłowania do rysowania. W autobiografii ujął to tak: „Było u mnie z natury zwyczajne, że skoro tylko chwytałem za pióro, poczynałem gryzmolić i rysować domy”.
Czasownik „gryzmolić” ma pejoratywne zabarwienie. Może uważał, z perspektywy czasu, w starszym wieku, że umiejętności na tamtym etapie, zasługiwały na taką ocenę.
A. Marsch, autorka opracowania o Wernerze, wysuwa hipotezę, że prawdopodobnie w bibliotece szkolnej oglądał „dzieła o miastach Brauna i Hogenberga lub topografię Mathausa Meriana, więc mogły one „wzbudzić tęsknotę do obcych krajów” Gdy porzucił gimnazjum pełnił obowiązki pazia polowego u porucznika von Bettendorfa w pruskim regimencie piechoty, który „zauważywszy moją naturalną skłonność do rysowania kazał mnie […] kształcić w kunszcie inżynieryjnym, na czym […] z powodu mojego niezwykłego zamiłowania i ochoty dość skorzystałem”.

 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego