Dzieje Miasta

Idź do spisu treści

Menu główne:

Styczniowy numer Dziejów Miasta 11.02.2018
Co warto przeczytać:

Edward Kowalski - dokumentalista z Krakowa
Chyba nieświadomie Edward Kowalski (student architektury) (?) wpisał się na listę osób dokumentujących widoki Dolnego Śląska. Dysponujemy trzema grafikami, wykonanymi piórkiem i kredką. Najprawdopodobniej powstały one pod koniec lat 40 – ubiegłego
wieku. (1948 – 1950) (?). Autor ich przez pewien czas mieszkał w naszym mieście.
Nie wiemy o nim właściwie nic. Pozostały – rysunki. Pierwszy
z nich ma wartość dokumentalną, bo przedstawia miejsce nieistniejące. Artysta podpisał ten piękny widok: Dobromierz. Rycina ta powstała w maju 1949 roku

Polski akcent ceremonii pogrzebowej Wilhelma Ottona Roberta Hippego

Niezwykle pasjonującym zajęciem jest czytanie dawnej prasy. Numer „Waldenburger Wochenblatt” sprzed 136 lat pozwala poznać klimat pewnego lipcowego dnia. Zważywszy fakt, że Bruno Lungmus
nawet nie podjął próby wykorzystania obszernych materiałów, jakimi dysponował, uzupełniając kronikę J. E. F. Würflla.
Relacje zawarte w Waldenburger Wochenblatt i Freiburger Bote stanowią nieocenione źródło informacji o życiu naszego miasta. Wiele wydarzeń, z nieznanej nam przeszłości, głęboko zapadło w pamięć ówczesnych mieszkańców. Niewątpliwie zaliczyć do nich można relację z pogrzebu osoby znanej, związanej z funkcjonowaniem Fabryki Gustava Beckera – Wilhelma Ottona Roberta Hippego, który został wspomniany na łamach naszego miesięcznika (2016 / 1 s.3), w krótkim tekście, poświęconym nekrologowi jego żony – Marthy Hippe. Teraz nadarza
się okazja, by sprostować nieścisłość: „Jego nazwisko wprawdzie figuruje w rejestrach cmentarnych, ale nie ma go na tablicach Beckerów” - co jest nieprawdą, bo na pionowej, po prawej stronie, zostało ono uwzględnione, co potwierdza niniejsza fotografia.

Budynek ul. Rynek 5

W 1775 roku, po pożarze wzniesiono tu zapewne
dwa samodzielne domy, osadzone na XVIwiecznych piwnicach, w ostatniej ćwierci XIX wieku gruntownie przebudowano, podwyższono, połączono, parter przebudowano w latach w latach 60.XX wieku.
W 1777 roku, a więc po pożarze miasta w 1774
roku, wspomina się, że wzniesiono boczny budynek gospody pod nazwą: „Schwarzen Adler” – „Czarny Orzeł”, a także w 1836 zostaje wspomniana gospoda o tejże nazwie. O usytuowaniu gospody dowiadujemy się z wykazu ulic opublikowanych w 1852 roku, w którym określa się przebieg obecnej ulicy Mikołaja Kopernika zwanej wówczas „Nicolaistrasse”. Zaczyna się ona na rogu Rynku, gdzie znajduje się gospoda „Schwarzen Adler” i mijając kościół dochodzi do Nowego Rynku – „Neumarkt” (obecny Plac Jana Pawła II). Zapewne gospoda owa mieściła się wówczas w południowej, 4-ro okiennej partii obecnego budynku nr 5, powstałego po gruntownej przebudowie i połączeniu pierwotnych dwóch budynków rynkowych– gospody narożnej i budynku sąsiadującego zeń od północy, trójokiennego, gdzie umieszczono wówczas na piętrze obszerną salę restauracyjną.

 
stat4u
 
 
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego